Czas na wstydliwe wyznanie. Z Balzaka znałam do tej pory tylko "Ojca Goriot". Teraz po lekturze "Eugenii Grandet" mam ochotę na więcej. W zasadzie, mogłabym czytać Balzaka już do końca życia.
Bo czege tu nie ma? Miłość do pieniędzy, namiętności, samotność. Mnóstwo emocji w tym zimnym domu, który opisał Balzak, mistrzostwo.
![]() |
| Ilustracja z dziewiętnastowiecznego wydania |
Czytałam tę powieść z prawdziwymi wypiekami na twarzy, a było mi tym przyjemniej, że niedawno byłam w Dolinie Loary. Widziałam domy z tego miękkiego, białego kamienia o którym pisał Balzac. Piłam wspaniałe wino Tourain i w czasie lektury zastanawiałam się, czy tak smakowało wino z Saumur...
| zamek w Saumur i winnica... |
