Jaszczura znałam we fragmentach, czytałam go w oryginale, jako "La Peau de chagrin" na lekcjach francuskiego w liceum.
Ta powieść, wydana w 1831 r., pomimo swoich wątków fantastycznych jest niezwykle trzeźwa w ocenie ludzkości.
Początek lektury był trudny, wydawało mi się, że wszystkiego jest za dużo. Ale w pewnym momencie zaiskrzyło, akcja mnie porwała. Zakończenie, boleśnie smutne naprawdę mnie poruszyło. Ale fragment, do którego chętnie bym wróciła, to opis sklepu ze starociami. Wspaniały, soczysty, erudycyjny.
![]() |
| źródło |
W czasie lektury, gdy opisywane były przebogate paryskie wnętrza, sięgałam do pamięci, by przypomnieć sobie wszystkie meble, wszystkie elementy wyposażenia z tego czasu, jakie w zyciu widziałam. Myślę, że gdzieś tam na stoliku mógł stać taki porcelanowy koszyk, wypełniony pomarańczami...
